poniedziałek, 6 czerwca 2016

#21 Peace and Love!

Nie było mnie, bo cierpiałem na Wkurwienie Wyższego Stopnia. Ale przeszło mi. Przepraszam osoby, które obraziłem wcześniejszym postem, szczególnie Julię która nieco zbyt się mną przejmuje ;) Poniosło mnie, zdarza się i bywa. Żyjmy w zgodzie, dobrze? Peace and love! Postanowiłem umieszczać swoje bilanse zgodnie z zapowiedzią. 

#21 dzień ABC 300/300 kcal

-Mel B rozgrzewka
-Mel B cardio
-Mel B ABS

 8:00- kawałek arbuza 30 kcal 
10:30- kawałek arbuza 30 kcal
12:30- serek wiejski 140 kcal
15:30- pół jabłka 30 kcal
16:30- pół ogórka 10 kcal
17:30- kromka pieczywa chrupkiego z ketchupem 30 kcal
18:00- gotowana marchewka 10 kcal, trzy truskawki (?)


4 komentarze:

  1. O niee o to nie tak ...wypraszam sobie... ja mam cie kompletnie w dupie wcale mnie nie obchodzisz co ty sobie myslisz :P
    A tak serio , bedziemy zyc w zgodzie, niech ci bedzie.
    I wykeres to zbytnio bo zamorduje...
    Rozwalilo mnie pierwsze zdanie. Swietne okreslenie bede z niego korzystac, pozwolisz?
    Z ketchupem? Chleb z ketchupem ? Chleb z kerchupem?
    Ja tak zawsze w dziecinstwie jadlam!
    Rany ile ma truskawka... kurka wodna... serknij do netu. Nie pamietam...
    Nie jest zle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że pozwolę :)

      Chleb z ketchupem, yup c:

      Usuń
  2. Paniczu, wszyscy z nas wiedzą jak wygląda frustracja przy zawaleniu. Będzie życie w zgodzie nawet gdy że złości skopiesz nas po tylkach. Pamiętaj tylko żeby nadstawic swój kiedy my będziemy sfrustrowani. A ja właśnie jestem... uuu... :)
    Pozdrawiam Cię ciepło.
    Zawalilam dzis. Jestem w miejscu z którego Ty właśnie wychodzisz. Pokaż mi że się da bo mam wrażenie że utknelam w miejscu z którego nie wyjdę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie cieszy to, że tak dobrze sobie radzisz. ^^ skoro juz o chlebie mowa, to ja, majac swój bunt młodzieńczy w wieku 3 lat, na przekor wszystkim (tak, u mnie tez jadalo sie chleb z ketchupem xd) wolalam chleb z musztardą- ten rarytas uwielbiam do dzis, lol. XD W ogóle, to myślałam, ze z tym oketchupionym chlebem to tak tylko u mnie, a tym czasem - wy tak mieliscie, braciszek mojej ex best friend tak mial (palaszowal kilogramami), siostra zarla ze smakiem, a na wycieczce - gdy robiono grilla - moja ruda koleżanka też wzerala chleb z ketchupem i do tego pół kilo kiełbasy. :P Nie wiem czemu, nie wiem jak, ale to jest chyba lubiane danie, i widzę że całkiem popularne. :D
    Okej, PiS 'n' loff. Bądźmy zjednoczeni.
    Tak sobie zapytam, jak glodowka poszla, jak sie czules, i ogólnie jak tam po niej? ;)
    Powodzenia! Juz niedlugo polowa ABC, rzadzisz! :D

    OdpowiedzUsuń