Nie ma mnie.
Straciłem dystans do społeczeństwa pro-any, sporo rzeczy które było mi obojętnych, nagle mnie boli. Nie obraźcie się, ale mam was na razie dość. Tak to bywa, kiedy ma się antyspołeczną i chwiejną osobowość. Wrócę za jakiś czas, nie wiem, za 2 dni czy za 2 miesiące, ale jeszcze wrócę.

Czekamy, Paniczu. Zawsze czekamy.
OdpowiedzUsuń