niedziela, 1 maja 2016

Dlaczego pro-ana?

Jednym z powodów dla których czuję się "inny" w społeczeństwie Pro-Ana jest fakt, że akceptuję swoje ciało, nie mam kompleksów ani nie chwytam się za skórę demonstrując światu, jaki jestem gruby.
Czemu się więc odchudzam? Podoba mi się przerwa między udami. I... chcę być szczupły dla mojego chłopaka, który jest dla mnie największą motywacją.

Pro-anę wybrałem kiedyś, bo chciałem zaakceptować siebie (cel osiągnięty), schudnąć. Traktowałem pro-anę jedynie jako dietę, coś przez co schudnę i tyle. Teraz po kompulsach i przytyciu wracam do niej, ale z innym nastawieniem, bardziej poetyckim. Dostrzegłem, że pro-ana jest czymś więcej niż dietą, to faktycznie jakiś styl życia, jak subkultura. Społeczność osób nawzajem wspierających się. Odchudzam się, bo chcę przede wszystkim udowodnić sobie, że jestem silny, zajebisty i potrafię się kontrolować. Na drugim miejscu jest cudna przerwa między udami.

Mimo, że sam nie mam najmniejszej ochoty "odchudzać się w nieskończoność'", wiążę przyszłość z Aną i po osiągnięciu wymarzonej wagi chciałbym wspierać tych, którzy jeszcze nie osiągnęli samoakceptacji. :)







39 komentarzy:

  1. może to będzie chamskie co powiem, ale nie uważasz że można w życiu mieć inne ciekawesze i ambitniejsze plany marzenia i cele zyciowe? pro ana to śmierć wyniszcza i zabija doprowadza do depresji nerwicy aż w końcu człowiek (m.in ja) chce się zabić (ale to już przeszłość) masz ukochanego, jest dla kogo żyć. powinny być inne proritety. raczej co zmienić w swoim życiu żeby być na prawdę szczęsliwym, obok niego, dla niego, z nim, miłość powinna być celem życia, a nie pro ana! :P a to że chcesz mieć przerwę między udami - to też możesz to osiągnąć ale tak przy okazji ;) no jako osoba po przeżyciach musiałam to napisać :) ale oczywiście zrobisz sobie jak chcesz a ja będę cię wspierać. ale musiałam.. udanej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Mam wiele celów życiowych. Potrafię się koncentrować na wielu rzeczach jednocześnie.

      Usuń
    3. super :)

      pozdrawiam, Kociak

      Usuń
    4. Pro ana nie powinna byc cele nikogo.

      Usuń
    5. Dokładnie. Jest tylko środkiem

      Usuń
    6. To sie kloci z toba . Bierzesz cos za filozofie swojego zycia i kierujesz sie do czegos do czego ona prowadzi , jest to wiec twoj cel zyciowy - by dotrzec tam dokad to prowadzi..
      Moze takie lewe te wytlumaczenie , ale raczej wiesz o co mi chodzi

      Usuń
    7. Mylisz drogę z celem Julio

      Usuń
    8. Hm. Zalezy jak patrzysz . Zgadzam sie troche i nie ;)

      Usuń
    9. Patrzę tak, że pro-ana jest ścieżką, niejedzenie jest środkiem by schudnąć/ odzyskać wiarę w swoje możliwości. Myślę, że dobrze myślę.. XD

      Usuń
    10. odzyskać wiarę w swoje możliwości, zaprzepaszczając sobie wiele możliwości?

      Usuń
    11. Jakie możliwości sobie tym zapaszczę? XD Jedzeniowe? :P

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    13. Wiele jest opcji.pomyśl
      Ja zaprzepascilam tym sobie wiecej mozliwosci . I przez to stacilam wiare we wszystkie.

      Usuń
    14. Wiecej mozliwosci- wiecej mozliwosci niz zyskalam , odzyskujac wiare .

      Usuń
  2. Ja siedzę w tym społeczeństwie około..3 lat i jednyne co mam jedyny mój cel w życiu to odchudzanie; Więc ambicje u mnie dwno zostały wyśmiane jedyne co mi zostało to odchudzanie.
    A tobie drogi Paniczu XD Życzę powodzenia z odchudzaniem :P I nie przesadź tylko bo zbyt chudzi chłopcy wyglądają okropnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również się nie podobają. Luzik arbuzik.

      Usuń
  3. To inaczej niż ja. Ja dostrzegam destrukcyjny wplyw pro any na zdrowie i zycie, dlatego traktuje ja wylacznie jako srodek do celu. Absolutnie nie chcę chcę niej tkwić w nieskończoność biorąc ją za filozofię życia. To tylko narzędzie.
    Ale jeśli taka jest Twoja wizja to Cię wspieram. Twoje życie i tylko Ty masz prawo nim kierować i je kontrolować. Powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też nie chcę tkwić w niej w nieskoczoność.
      Mimo to uważam, że mamy podobne nastawienie :) nie traktujemy odchudzanie destruktywnie

      Usuń
    2. Dlatego będę wdzięczna mając w Tobie wsparcia. Oferuje to samo. :)

      Usuń
  4. Jak już wcześniej pisałam Super!! ����

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem przerażona.
    Proszę więcej mnie nie pytać, czy chcę wchodzić na Twojego bloga. Jeśli chcesz czytać mojego, w porządku, ale nie mów o swoim.
    Nie jestem, nie byłam i nie chcę być pro-ana. Nie zamierzam też czytać Twojego bloga.

    A że jestem silna, to wiem. I dlatego też nie zamierzam wchodzić w ten chory obłęd głodówek nigdy więcej, a takie blogi jak ten z pewnością mi tylko to utrudnią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeraża mnie Twoje podejście do pro-any...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie umiesz czytać ze zrozumieniem, albo źle interpretujesz moje słowa. Nie ma nic strasznego w moim podejściu do pro-any, szczególnie że brzydzę się szkieletów :P

      Usuń
    2. Nie skresla i nie osadzaj dobry czlowieku , czlowieka na poczatku ;D. Wiesz wiele osob przeraza. Znam Nele i potrafi czytac , ze
      zrozumieniem. a gdy piszesz musisz liczyc sie z tym, ze cie zle zrozumieja-mowie ci to po 3latach pisania. Po za tym jeszcze kazdego przeraza co innego. To pojecie wzgledne.
      Zastanawiales sie dlaczego przeraza?

      Usuń
    3. Po prostu nie toleruję czegoś takiego. Jak się nie podoba to wypad, a nie jakieś hejty.

      Btw, myślałem że ona jest pro ana i dlatego to napisałem. Potem zerknąłem na jej bloga, i jednak nie, ma po prostu zaburzenia odżywiania *bez urazy dla nikogo*

      Usuń
    4. Rozumiem czleku, to tylko odmienne zdanie, nie hejt :) przyzwyczaisz sie.
      Dobrze , ze dopisales te kropeczki , ja rozwniez nie jestem proana, ale sporo o tym wiem. A co do zaburzen ... bardzo czesto jedno idzie z drugim

      Usuń
    5. * gwiazdki

      Usuń
    6. Wiem, że jesteś doświadczona- zauważyłem to :)
      Jednak sądzę, że jestem z tych rzadszych okazów zdrowia psychicznego (? XD) które nie mają zaburzeń, a po prostu własne i dość kontrowersyjne zdanie :)

      Usuń
    7. hm akurat z tym się zgadzam, dobrze ,że masz własne zdanie itd to co tam napisałeś. okazów zdrowia psychicznego ? :D okeeeey.... w sumie tak zgadzam się z tym, nie masz typowych zaburzeń:)

      Usuń
    8. Nie sądziłam, że pod moim komentarzem rozwinie się taka dyskusja. Przeraża mnie branie pro-any za swego rodzaju filozofię życia. I tyle. Nie potępiam Twojego wyboru, Paniczu, tym bardziej nie hejtuję - mnie to najzwyczajniej w świecie przeraża.

      Usuń
    9. Fakt, trochę sobie podyskutywaliśmy... . Rozumiem o co ci chodzi. Pierwotnie ogółem pro ana , jest takim ruchem. A panicz po prostu ma taki sposób reakcji...

      Usuń
  7. Hm. Wiesz. Za duzo mam do powiedzenia by napisac to wszystko w jednym komentarzu. Jesli mozesz , napisz do mnie- julianika.11@spoko.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcialam napisac , probowalam ale trudno jest napisac , gdy konczy sie miejsce....

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam bardzo podobne podejście na początku, cały czas tak sobie wmawiam, ale jestem ciekawa, co się stanie, gdy "osiągnę cel", trzymaj się C;

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło mi się czytało tego posta i popieram Ciebie.To święta prawda, społeczność motylków jest cudownie ciepła i miła 😘

    OdpowiedzUsuń