25 dzień ABC, 92 kcal/100
·Mel B rozgrzewka
·Mel B cardio
·Mel B abs
·Mel B cardio
·Mel B abs
7:00- pół małego jabłka 20 kcal
11:00- kawałek przesolonego ogórka z patelni 10 kcal
12:30- filiżanka mleka poziomkowego 42 kcal *wstawię przepis, tylko zapomniałem cyknąć foci*
17:00- trochu poziomek 20 kcal
11:00- kawałek przesolonego ogórka z patelni 10 kcal
12:30- filiżanka mleka poziomkowego 42 kcal *wstawię przepis, tylko zapomniałem cyknąć foci*
17:00- trochu poziomek 20 kcal
Zastanawiam się, jakby to zrobić, żeby mieć chude nogi, a jednocześnie żeby brzuch nie był zbyt wklęsły. Bo co jak co, ale wychudzić się nie chcę- mniej nie znaczy lepiej, prawda? Chyba, że ktoś chce być samą skórą i kośćmi, nie wnikam, ale to musi być cholernie niewygodne. Siadasz, a tu kości miednicowe wbijają Ci się krzesło. Albo musisz przechodzić dwa razy w drzwiach, żeby ktoś Cię zauważył. A kośćmi biodrowymi to możesz zabić, gdy wpadniesz na kogoś przypadkiem.
Co tam u mnie, hm. Koniec roku szkolnego, jej. Pofarbuję sobie włosy na fioletowo lub różowo bez konsekwencji, że mnie wywalą z budy jak ostatnio.
Mój pokój zmienia się w pracownię artystyczną. Lampy, półka, biurko, boazeria- wszystko na czarno różowo. Na biurku różowym sprejem napisałem "FUCK", to słowo jest wspaniałe, wyraża tak wiele emocji. Gdybym miał powiedzieć światu jedno słowo, powiedziałbym "fuck". Mama zapytała się, co to znaczy. Powiedziałem pierwsze, co przyszło mi do głowy; że to pozdrowienie indonezyjskie. Hah, mam nadzieję że nie wzięła tego zbytnio do siebie i nie "pozdrawia" w ten sposób koleżanek w pracy.
Czemu róż i czerń? Siedzą we mnie dusze dwie; otaku i emo, obydwie krzyczą by się wyrazić. Zamykam im usta farbą w spreju.
Czemu róż i czerń? Siedzą we mnie dusze dwie; otaku i emo, obydwie krzyczą by się wyrazić. Zamykam im usta farbą w spreju.
Umyłem się i leżę sobie w wyrku. Tę chwilę należy uwiecznić.
#przyćpana_krzywa_mordeczka_wiktorka
jak miałam 7 lat to pojechałam kiedyś do starszego kuzyna(10lat, hoho, poważny wiek), bawiliśmy się z jego kolegami, a oni pokazywali sobie środkowe palce(chyba dla szpanu, nie wnikam), zapytałam się co to znaczy, a oni powiedzieli, że "cześć", wieczorem siedziałam przy stole z całą rodzinką i jedliśmy kolacje, nagle pokazałam mamie środkowy palec, uśmiechając się szyderczo i mówiąc "cześć, mamusiu", jakże wielkie było jej zdziwienie xD później mi wyjaśniła, że ma to jednak inne znaczenie, hehehe, może Twoją mamę też ktoś tak uświadomi? xD piękny bilans, Paniczu, z resztą wchodząc tu tylko takich się spodziewam C;
OdpowiedzUsuńTaki piękny bilans <3 gratuluję.
OdpowiedzUsuńDaj znać, jak już się farbniesz, jak wyszło i jakiś produktów użyłeś, bo sama myślę o kolorowych włosach :)
Co do kości, to nawet ja, w połowie drogi do wymarzonej sylwetki, dostaję już cholery z kośćmi miednicy, bo raz mi za bardzo wystają i na krześle wysiedzieć nie mogę, kiedy indziej obijam sobie kości biodrowe szkolną torbą i mam w tym miejscu siniaki jakby ktoś mnie tłukł xD O łopatkach i opieraniu się o cokolwiek plecami wolę nawet nie wspominać :p
Moja mama do tej pory uważa połowę zagranicznych przekleństw (którymi posługuję się niemal płynnie) za niewinne powiedzonka xD
Co do wychudzenia - na moim osiedlu mieszka dziewczyna, która mogłaby przedstawiać anorektyczke w podecznikach od biologii. Same kości. I wiesz, co? Nigdy nie chciałabym być taka jak ona. Odchudzam się po to zeby być silną, a to mi się z siłą nie kojarzyło ani trochę, wręcz przeciwnie.
OdpowiedzUsuńBilans (jak zwykle) ładny!
Bilans mega i w ogóle pozazdrościć tylko takiej wytrwałości w diecie. Powodzenia dalej Paniczu Victoriuszu. :)
OdpowiedzUsuń