wtorek, 17 maja 2016

Ostrze śmierci

Pikantna zupa ogórkowa.

Porcja 250 ml to 53,5 kcal. Polecam dla lubiących ostre smaki i dbających o linię- jest tak pikantna, że nie da się zjeść więcej niż kubek :') mam nadzieję że zachęciłem..? XDDDD

Składniki:
♥ pół litra bulionu warzywnego 30 kcal
♥ ogórek 23 kcal
♥ zielona papryczka chilli 8 kcal
♥ 100 ml kefiru 35 kcal
♥ łyżeczka curry 11 kcal

Sposób przygotowania.
1. Ugotować bulion.
2. Posiekać ogórka i papryczkę.
3. Wrzucić warzywa do bulionu.
4. Dodać kefir i curry.
5. Zmiksować.

Gotowe :)

24 komentarze:

  1. no kurczę, ależ ty jesteś zdolny ;D na pewno spróbuję, ile ogólnie tej zupy wyszło? a ogórek to chyba kiszony, czy jaki? xD jak Ci idzie ABC? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem <3
      Taki średni garnek, bo ja wiem, trochę więcej niż pół litra?

      Coś Ty, świeży ma być. Znaczy nie wiem czy tak wolno, ale mi wszystko wolno więc jebnąłem świeżego XD i wiesz co? To pierwsza ogórkowa która mi smakowała. Dodawanie kiszonych to shit.

      Świetnie mi idzie, bilansów raczej nie będę dodawał, chyba że w formie "raportu" z całego tygodnia.

      Usuń
    2. Haha "" mi wszystko wolno wiec jeblem swiezego"" mistrz :D

      Usuń
  2. A bez kefiru da radę? I gratulację ;** zupy się fajnie robi, wiem, bo u mnie w domu ja przejęłam ten interes. Ostra? Super ostra? Tym lepiej. Ostatnio płakałam i nie mogłam przestać nad chińską zupą (za dużo papryczek chili i innych 'smaczków') Życzę dalszych pomysłów i chętnie je zobaczę

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana ♥♥♥

    Myślę, że pewnie da radę, tylko będzie bardziej woda. Chociaż szczerze to nie wiem, czy cokolwiek daje ten kaloryczny kefir. Sam chyba spróbuję bez.

    Radzę Ci dać max połowę jeśli płakałaś nad chińską XD super ostra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, zobaczymy... Ja serio dałam wtedy za dużo ;) Wypróbuję i tak, i tak :*

      Usuń
    2. Połowę papryczki w sensie.

      Usuń
    3. No w sensie, że wiem :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam pikantne rzeczy. Może jak w sobotę będę w domu i będę musiała coś zjeść, bo rodzice, to wypróbuje przepis. I oby mnie wykręciło totalnie i żeby już nic nie jadła potem! :D
    Szkoda, że nie dodajesz dziennych bilansów. :(
    Trzymaj się i chudnij, wygraj ten zakład, kto schudnie najszybciej! :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dbam o linie, bo nie muszę
    Nie umiem i nie lubię gotować
    Ale mam nadzieję, że ty mi kiedyś to przyrządzisz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba sobie spróbuje w weekend. Powodzenia na ABC, trzymam kciuki, że wygrasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zawsze jak sobie gotuje to wszystko jest w chuja ostre ;P
    Trzymaj się ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kefir ogólnie ma tak w sam raz kalorii, więc można śmiało. Przepisu spróbuję! Gratulacje z pierwszej zupy! Hip hip hura! A wpływ kapsaicyny na organizm jest genialny. Chodzi o kapsaicynę w papryczkach chilli :P piękne zdjęcia robisz. Zdolniacha! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :** dziękuję,dziękuję *kłania się*

      Szkoda, że Twój profil jest niedostępny. :c

      Usuń
  9. Mmm aż ślinka cieknie. Muszę spróbować sobie coś takiego upichcić. (Bałagan w kuchni gwarantowany ).
    Czytając tego posta uznałam, że zdolniacha z Ciebie. Chyba muszę Cię kiedyś wyporzyczyć. Nooo... o ile nie masz nic przeciwko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uh wracam do domu i wyprobuje. Lubię ostre potrawy. Zwlaszcza kiedy maja mało kalorii. Zupa dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiłam dzisiaj troszku zmienioną i dałam caaaałą papryczkę i się nie popłakałam😝 tylko mi się w końcu nos odetkał i zmora kataru poszła się jeb. Smaczniutka była i jutro będę kończyć, nie podzieliłam się z nikim X"D. Nie mogę dodać koma do nowego posta, więc zrobię to tutaj (coś się spieprzyło): "Widzę, że dostałeś skrzydeł od weny twórczej i oby tak dalej. Niestety nie skorzystam, ale liczę na więcej pomysłów. Jak Ci idzie ABC? "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu, masochistka z Ciebie <3
      Faktycznie jest coś nie teges z tym szablonem, ale to jedyny szablon na blogspocie który mi się podoba, więc problem. :/

      Tak, mało tego. Nie dość, że kulinaria to jeszcze opowiadania zacząłem pisać ;o także jest moc c:

      ABC idzie dobrze.

      Usuń
    2. Też piszę. Nawet kiedyś udostepniałam na wattpadzie.
      Cieszę się, że jest okej😊
      I zawsze uważałam się za sadystke... 😘

      Usuń
    3. Ohohoh, zdolna.
      Pasowalibyśmy do siebie, jestem masochistą. I w sumie sadystą trochę też xD ogólnie degenerat ze mnie

      Usuń
    4. ... co mi do głowy przyszło...(keke, zła dziewczynka). Ale taki zgrany bad-rebel team, byłby spoko 💑😈

      Usuń